zachęciło scraperki do wywołania wiosny. Mnie nie trzeba było jakoś specjalnie namawiać, tęsknię za wiosną okrutnie :-). Za pozytywną energią, porządkami (no tak fakt, jest ze mną źle :-)), świeżością, za wiosną bo kojarzy mi się ze zmianami -które bardzo są mi potrzebne... Ja zrobiłam co w mojej mocy :-) w Krakowie byłam wiosny szukałam, na uroczysku wiosnę wywołałam. A co będzie to życie pokaże ...
Dziękuję za wszystkie odwiedziny i komentarze, które sprawiają mi dużo radości... :-))))))
Moje karteczka pt. " Wywołujemy wiosnę !" i biedronki, które UWIELBIAM ! A takie kalosze to moje marzenie, tym razem wyjątkowo nie scrapowe... :-)
...przywitałyśmy ją w licznym gronie, zdjęcia będą jak dostanę jakieś od dziewczyn, bo mój aparat leżał całe spotkanie na dnie plecaka :-). Spotkanie było jak zwykle fantastyczne pozdrawiam wszystkie dziewczyny, niestety nie z każdą udało mi się pogadać, niekiedy zdążyłam się tylko pożegnać :-), z innymi w ogóle nie zamieniłam słowa - drugi koniec długiego stołu. Miejmy nadzieję będą następne spotkania, będziemy naprawiać te braki :-).
Wiosna była w Krakowie, w domu mam ją tylko na parapecie...
Trochę wiosny przywiozłam z Krakowa, wstążeczki w kratkę i piękne pudełeczko po zapałkach ozdobione przez Margaretkę, trafiło do mnie drogą losowania :-), żeby nie było, że po znajomości :-))).
W środku pudełeczka mieszkają dwa kurczaczki...
Miały tam bardzo wygodnie, nawet w środeczku trawka i kwiatuszki :-))))).
Moje pudełeczko trafiło do Alinki, też drogą losowania oczywiście :-), niestety zdjęć nie mam :-(.
Serdecznie dziękuję Alince i Gosi za towarzystwo w podróży. No może jak jechałyśmy do Krakowa to towarzyska nie byłam (spałam całą drogę). Gosi należą się szczególne podziękowania, bo nie ma podróży ze mną bez przygód i awarii :-))), dzięki sprawnej pomocy jej męża (BARDZO DZIĘKUJĘ !) udało mi się szczęśliwie wrócić do domu...
Art-piaskownica, czyli nowy blog wyzwaniowy, pierwsze wyzwanie jest kolorystyczne.
Z takich właśnie kolorów powstała u mnie kartka świąteczna (???)
Lubię wyzwania... dla mnie to mobilizacja, nowe możliwości,rozwijanie się. Choć nie zawsze jestem zadowolona z tego co mi wyjdzie, zawsze warto spróbować czegoś nowego :-). ZAPRASZAM do ART-PIASKOWNICY [klik].
A raczej awarie (liczba mnoga jest tu bardzo istotna !)... same... oprócz tego ta pogoda, raz słońce, raz śnieg, grad, deszcz.... zupełnie identycznie do mojego nastroju :-(, ogólnie to aż się pisać nie chce :-(. Kartki też jakieś takie awaryjne ... chcę wiosny, i chcę żeby było już mi lepiej ... No to sobie pomarudziłam :-).
A dokładniej scrapowe marzenia... mam wrażenie, że realizuję jedno a od razu pojawiają się trzy nowe :-). Z tych najnowszych zrealizowanych to nagrzewnica... dziękuję za wymarzony prezent :*
I pierwsze próby...
Trochę mnie tu nie było (problemy z komputerem i nie tylko :-(), wena poszła gdzieś daleko... ale odkurzyłam pajęczyny na blogu i mam nadzieję zasypywać Was w najbliższym czasie jajkami, barankami i ... biedronkami :-), może wiosna pojawi się nie tylko na kartkach, ale i za oknem... a nawet w duszy... zobaczymy :-)