Trudno uwierzyć, że minęło 7 tygodni ... i 7 wpisów w roli głównej z papierami czerpanymi Namaste.
Czerpany papier w kolorze wrzosowym wykorzystałam na bazę do poniższej kartki... taki mały wstęp do walentynek :).
Tym razem przy robieniu zdjęć wiernie towarzyszyła mi Hirosława ( w całości, nie tylko głowa tak jak ostatnio :)
Kartka powstała również z myślą o brokatowym wyzwaniu Na Strychu :).
Dziękuję bardzo za możliwość wypróbowania papierów czerpanych Namaste :). Współpraca z Namaste przede wszystkim zmobilizowała mnie do regularnych wpisów ;). Mam nadzieję, że tak już pozostanie :)))). Jestem też przekonana, że papiery czerpane firmy Namaste nie znikną z blogu i jeszcze wiele razy wykorzystam je w moich pracach.
















