Ostatnie w tym roku kartki walentynkowe... a skoro dzisiaj walentynki to mija następna okrągła rocznica mojego kartkowania...
Pierwszą kartkę zrobiłam na walentynki chyba w 2007 roku.... a co tam odkopałam archiwum i oto moje pierwsze dzieło, od tego wszystko się zaczęło i jak widać trzyma mnie dalej :-).
Kolejny wpis do wędrującego albumu... tym razem album należy do kalanchoe. Tytuł albumu mówi sam za siebie... a tort był pyszny. Od razu przyznaję się, że większy udział w pieczeniu miała moja mama, a może nawet i babcia, bo to na urodziny babci powstał ten tort :-). Ja tłumaczę to brakiem czasu na wszystko :-), ale brałam czynny udział w strojeniu.