piątek, 6 lutego 2009

Czas na ciasto ...

Kolejny wpis do wędrującego albumu... tym razem album należy do kalanchoe. Tytuł albumu mówi sam za siebie... a tort był pyszny. Od razu przyznaję się, że większy udział w pieczeniu miała moja mama, a może nawet i babcia, bo to na urodziny babci powstał ten tort :-). Ja tłumaczę to brakiem czasu na wszystko :-), ale brałam czynny udział w strojeniu.






4 komentarze:

rudlis pisze...

Smakowity wpis :)))
Świetne zdjęcia tego tortu...mniam

nataly pisze...

pyszny wpis. :)
i chociaż nie lubię kawy zamarzył mi się taki torcik.

Kropelka pisze...

Wyglada pysznie i na pewno tak samkowal.Bardzo fajny wpis :-)

damurek pisze...

Super wpis! Taki apetyczny.