poniedziałek, 24 listopada 2008

Guziki...

Uwielbiam !!! Wszelkiej maści, wielkości, kształtu :-). Część mojej kolekcji pochodzi z zapasów mamy, babci. Jednak ciągle ich mało, w nowe zaopatruję się na tzw. "ciuchach" - odzieży na wagę... takie upolowane, wyszukane mają większą "wartość" no i są niepowtarzalne (i dużo tańsze niż w pasmanterii)...na zdjęciu ostatnio upolowane :-), tylko serduszka już są dłużej u mnie ale bardzo je lubię i musiały znaleźć się na zdjęciu :-)


Guziki - jeżyki :-)



A wszystkie guziki mieszkają tu, choć przydałoby się jeszcze jedno piętro :-)




I jeszcze ostatnio znaleziony czerwony - zawijaskowy...


Tak mnie naszło na guziki, dam Wam odpocząć od kartek świątecznych, choć następne już leżą gotowe by je pokazać... niech leżą :-)

5 komentarzy:

cwasia pisze...

Cudności! Ja też lubię guziki, ale takich jeżyków nie udało mi się upolować :( Czerwony zawijaskowy jest bajeczny! I te serducha, jedne i drugie...skarbeńki! Chętnie bym obejrzała co tam się jeszcze kryje w Twoich zbiorach.

hasior pisze...

Guziczki bajeczne, chciałabym takie od Mikołaja... :) ten czerwony najcudowniejszy..eh...

iff... pisze...

cud miód... a szuflandia ... marzenie ... :)

Pejtoon pisze...

bardzo ładne! cuda! sama o takich marzę, bez guzików żyć nie mogę :)

damurek pisze...

Śliczności!!!
Też kupuję na ,,ciuchach,, - można naprawdę znaleźć cudeńka.